Perfection or Vanity

Project: Terminated

Blog nie jest już dalej prowadzony ani aktualizowany. Mimo tego, wpisy i komentarze są dalej dostępne. Możesz przeczytać pożegnalny wpis albo przejść do archiwum.

... standardy sieciowe. Zeldman'a. Właśnie dostałem. Przywieźli mi. Chyba wyłączę komputer na parę dni...



Informacje i hiperłącza

Blog o projektowaniu zgodnych ze standardami stron internetowych.

Praktyczne przykłady, sztuczki CSS, sposoby obchodzenia błędów przeglądarek, lekki i nieinwazyjny JavaScript, użyteczny design, dostępność i skrypty użytkownika.

Informacje o wpisie

Napisał riddle 13 lutego 2005 o 16:41

Kategorie: Książki, Standardy sieciowe

Dodaj do:

Wpisy archiwalne

Archiwum miesięczne

  1. A po drodze zanudzisz się na śmierć. Dobrze radzę, zacznij czytać od połowy. Pierwsza część jest nudna. Druga też, ale mniej.

  2. Dziwne, przeczytałem już ~100 stron (1/4 ksiązki) i jakoś nie odczuwam nudy. Ludzie uwielbiają czytać to co sami wiedzą - a ja kocham temat standardów sieciowych. :-)

  3. No właśnie na początku też mi sie podobało, ale potem stało się nudne. Wciąż to samo i to samo i to samo i to samo. A jak wiesz o co chodzi, to już całkiem się nudzisz.

  4. Ok. :j Jak przeczytam kolejne 100 stron, to zobaczę czy przyznać Ci rację :)

  5. przemekpe 5 13 lutego 2005, 22:25

    Jednych nudzi - innych nie. Przegadana, fakt. Ale o takich sprawach trudno inaczej opowiadać.
    A znajomość tej książki i przyswojenie tej wiedzy to podstawa, jeśli chcesz się nazywać webmasterem... :)

  6. Owszem, treści te warto znać, ale są one przegadane. Można to było skompresować do 1/3 tej powierzchni.

  7. Z tego co przeczytałem, orientuję się, że facet chciał trafić zarówno do osób związanych z kodem jak i tych tylko płacących za kod - i myślę, że mu się to udało. Przekonałbym tą książką moją dyrkę w LO, żeby zaakceptowała autorski program uczący XHTML + CSS zamiast przestarzałego HTMLa oraz tak samo w stosunku do kolegi, który upiera się, że strony robi się tylko pod IE.

  8. a) co dyrektorka ma do programu? To nauczyciel wybiera. Przynajmniej mi się nikt nie wtrąca do tego co robię (odpukać)

    b) Masz gdzieś taki program? Ja właśnie zaczynam HTML/CSS z Fakultetami. Mogą mi się przydać jakieś sugestie.

  9. przemekpe 9 13 lutego 2005, 23:26

    Heh... zacznijmy informatykę w szkole od nauki pisania wszystkimi dziesięcioma palcami... :)

  10. eeeeeeee... Ja po 15 latach pracy z komputerem tego nie umiem i nie znam nikogo, kto by umiał. To umiejętność przydatna może maszynistom i stenotypistkom, ale nie zwykłym ludziom.

    BTW: Ten Jog dziwnie zamula Firefoksa. Jak piszę to pojawia się mi jedna literka na sekundę :( To specjalnie taki efekt?

  11. przemekpe 11 13 lutego 2005, 23:52

    Możesz naturalnie umieć trzymać w miarę prawidłowo nadgarstki. Większość nie umie, kupuje podstawki pod nagarstki, łamane klawiatury myśląc że to załatwia sprawę. Będą cierpieć na emeryturze zapalenia stawów...

  12. No właśnie nie bardzo :( Często mnie bolą. I właśnie się zastanawiałem nad jakąś poduszeczką....

  13. @3stan: nie, to nie jest zamierzony efekt ;) .. niestety zagnieździłem parę tabelek, bo jak na razie stosuję jeszcze układy hybdrydowe.

    Ja też nie piszę asdf jkl; a mimo to potrafię stukać bezwzrokowo w klawiaturę więcej niż wskazującymi palcami. Podobne "szkolenia" stosowano np.: w USA, lecz tam to odbierano jako głupi przymus, podobnie by było u nas. Jeśli chcesz pracować wydajnie na komputerze w końcu sam znajdziesz taki sposob, żeby to robić.

  14. przemekpe 14 14 lutego 2005, 14:07

    Nie wiem o jakich szkoleniach mówisz, ale nauka pisania bezwrokowego w amerykańskich szkołach to standard od... 40 lat? Albo i lepiej.
    Kto ma skorzystać ten skorzysta, wiadomo. Ale ja pozwalałbym dzieciakom siadać do GG zanim nie nauczą się tak pisać. Dla ich dobra. A potem - niech robią co chcą.

  15. Tylko piszesz coś o właściwym ustawieniu nadgarstków i że nie pomagaja poduszeczki... Na co zwracać uwagę?