Blending Options w Photoshopie
01 listopada 2005
Tworzę strony, jasna sprawa. Co jakiś czas jestem zmuszony pomajstrować w tym programie graficznym, chociaż nie powiedziałbym, że jest to męczące czy nudne. Tak naprawdę lubię tą pracę, efekty widać od razu, można skupić się na wyważeniu elementów, na estetyce i smaku pracy.
Osobiście wolę wersję 7.0, te nowe CSy przyprawiają mnie o ból głowy. Może nie tak bardzo jak polska wersja programu, ale też trochę. Tak więc na niej oprę swoje dywagacje; zdaję sobie sprawę, że niektóre czynności w nowszych wersjach programu mogą być łatwiejsze do osiągnięcia, ale… no właśnie, już o tym pisałem. :)
Potęgą w PS jest Blending Options dla warstwy. Zestaw efektów graficznych aplikowanych warstwie niezależnie od tego czy chcemy ją potem zmodyfikować czy nie. Gdy dodamy do tego stosowanie kształtów wektorowych, to hulajduszanieumieraj™. ;)

Jak bardzo jest Blending Options przydatne, można się zorientować patrząc jak tworzy się nowoczesne strony. Wygląd opisany jest za pomocą pliku styli, zmieniając regułę zmieniamy wszystkie strony (dwudziestopierwszowieczna wersja „One ring to rule them all”). Tutaj może być podobnie, jak pokażę dalej, da się emulować efekty padding, border, background-image i podobne. Możemy następnie zmienić rozmiar elementu (takiego menu na przykład) i sprawdzić jak wygląda w nowych pikselach.
Stroke daje nam obramówkę - możemy wybrać czy ma być na zewnątrz, wewnątrz czy od środka krawędzi obiektu. Ostatnia opcja tworzy zaokrągloną ramkę, jeśli grubość obramowania jest wystarczająca.
Outer Glow dodaje natomiast ciekawy efekt poświaty na zewnątrz obiektu. Ustawienie Blend Mode na Normal zamiast Screen, wybranie koloru (domyślnie jest jasnożółty i dodam, że oświetlanie obiektu w Twoich pracach zawsze i tylko przy pomocy tego koloru, jest uważane za brak kreatywności i gustu), ustawienie maksymalnej wartości Opacity i Technique: Precise oraz zmiana Contour na coś w tym rodzaju:

Da w efekcie kolejny Stroke, lekko zaokrąglony, ale dla pokazówki wystarczy. Do czego nam kolejny Stroke? Ano jeśli przyjmiemy, że Outer Glow robi nam za obramowanie, to prawdziwy Stroke może robić za: drugą obramówkę, jeśli chcemy dostać efekt border-style: double z CSSa albo za „kolorowy” padding.
Tak, można dodać do tego wszystkiego jeszcze Inner Glow, pamiętając także o ustawieniach jak wypisałem wyżej oraz odpowiednim rozmiarze tego wszystkiego.
Jeśli zależy nam na jakimś obrazku w tle, to należy przygotować odpowiedni Pattern. Tworzymy nowy Canvas (Ctrl + N po prostu), wklejamy wzorek, zaznaczamy pożądany obszar i wybieramy albo Edit → Define Pattern (wcześniej Filter → Patter Maker, jeśli wzorek nie będzie się chciał ładnie sklejać powtarzany w pionie i poziomie). Teraz tylko wystarczy dodać w Blending Options → Pattern Overlay, wybrać odpowiedni Blend Mode dla tej pseudowarstwy i mamy coś na kształt background-image: url() repeat; Oczywiście można także użyć Color albo Gradient Overlay, wszystko zależy od efektu jaki chcemy osiągnąć. A to przykład tego o czym we wpisie była mowa:

Efekt tutaj przedstawiony oczywiście jest mocno przerysowany, dla potrzeb layoutu możemy ustawić minimalistyczne szare obramowanie, biały „padding” dla jakiegoś zdjęcia. Wszystko zależy od przeznaczenia. :)
Teraz taki obiekt możemy spokojnie rozszerzać, pomniejszać (Free Transform → Ctrl + T), zmieniać mu kolorki i dalej będzie taki sam. A jeśli w projekcie mamy parę takich elementów i muszą mieć taki sam wygląd, to sporym ułatwieniem jest kopiowanie Blending Options - albo przez menu kontekstowe warstwy albo przez złapanie za napis Effects i przeciągnięcie pod drugą warstwę.
To nie koniec porad dla PS, chcę w kolejnych odcinkach podzielić się resztą doświadczeń. No a jeśli Wy jakieś macie związane z emulowaniem prostoty CSS w PS, to dalej, powiedzcie, człowiek się uczy całe życie. :)